Cały dzień white-out i nieskończone pola głębokiego śniegu.
Cholery można dostać.
Dopadła mnie dziś jakaś deprecha, ciemne myśli w głowie, jakiś stan rezygnacji.
Mroczny stan.
Muszę się z tego jakoś wydobyć...
Wszystko przez to, że cokolwiek bym sobie na koniec danego dnia zaplanował, przekalkulował – dystans dzienny, czas dotarcia do celu czy tempo marszu – to przez te pola śniegu następnego dnia bierze w łeb.
Nie chce mi się dziś nic więcej pisać.
Dystans pokonany do tej pory = 556,25 km. Dystans pozostały = 371,75 km